Kobieta leży na łóżku z gadżetem erotycznym

Zdalnie sterowana zabawka na lekcji

Mam bzika na punkcie noszenia zdalnie sterowanego wibrującego pierścienia na kutasa na lekcje i drażnienia się z nim podczas lekcji na oczach mojej bardzo atrakcyjnej nauczycielki, Pani K.

Jest ona szczupłą, wysoką blondynką o oszałamiających nogach, zawsze w cienkich czarnych nylonowych rajstopach, które zakrywały tylko jej wysokie czarne szpilki i spódnica, która sięgała tylko do połowy ud… Można śmiało powiedzieć, że podkochiwało się w niej wielu chłopaków ze szkoły… i pewnie kilka dziewczyn.

Pewnego dnia moja zabawka rozłączyła się w środku lekcji, więc postanowiłem podłączyć ją ponownie w aplikacji… Wtedy odkryłem, że istnieje druga zabawka, z którą można się sparować… Nazywała się ona “Zabawka panny K.”. Byłem w szoku, a moje serce biło szybciej, czyżby Pani K miała zabawkę podczas lekcji? Podłączyłem się do zabawki i otworzył się panel kontrolny, a fioletowa linia przesuwająca się po ekranie wskazywała, że zabawka jest gotowa. Przesunąłem palce na suwak i przesunąłem go lekko w górę… Patrzyłem, jak Pani K przestaje pisać na tablicy i szybko wyłączyłem zabawkę, mając nadzieję, że nie zauważy, że ją kontroluję…

Przesunąłem suwak z powrotem w górę, tak że zabawka była na niskim poziomie i tym razem Pani K nie zareagowała, ale nadal pisała, ale wiedziałem, że jej cipka brzęczy… W miarę trwania lekcji przesuwałem suwak, zwiększając i zmniejszając moc zabawki, by drażnić ją tak, jak drażnię siebie… Zadziwiająco Pani K była w stanie zachować prostą twarz i uczyć klasę, nie dając poznać innym uczniom, że ktoś tak bardzo z nią pogrywa… Pomyślałem sobie, że to może być ostatnia i jedyna okazja, by zabawić się z nią w klasie, więc czemu nie uczynić tego bardziej interesującym…

Gdy Pani K usiadła przy biurku, włączyłem pełną moc zabawki i patrzyłem, jak się potyka, opierając się o tablicę. Pani K zakryła usta, ale widziałem, jak pod nosem powiedziała “Kurwa”. Zmniejszyłem moc, żeby mogła usiąść, ale potem znów ją zwiększyłem, kiedy usiadła z powrotem na krześle. To spowodowało, że znów szarpnęła się do przodu, zakrywając usta. Inny uczeń zapytał, czy wszystko w porządku, na co ona odpowiedziała, że to tylko czkawka i żeby kontynuować pracę. Byłem trochę rozczarowany, bo już nie stała ani nie chodziła, więc mogła lepiej ukryć to, co się z nią dzieje.

Pozwoliłem zabawce ponownie obniżyć moc i zostawiłem ją tam, żeby sprawdzić, czy Pani K. coś zrobi, ale ona po prostu została przy biurku… Chciałem postawić ją na nogi, więc włączyłem funkcję pętli w zabawce i przytrzymałem suwak na niskim poziomie przez około minutę, a następnie przesunąłem go na pełną moc i szybko z powrotem na niski poziom. Spowodowało to, że Pani K podskoczyła na krześle.

Podniosłem rękę i zapytałem, czy mogłaby mi pomóc w jakiejś sprawie. Kiedy wstała, zabawka skoczyła do pełnej mocy, a ona pochyliła się nad biurkiem i podeszła do mnie. Zabawka nie podskoczyła ponownie, dopóki nie stanęła obok mnie. Pomogła mi z problemem, bo zabawka sprawiała, że podskakiwała i widziałem, że jej nogi uginały się za każdym razem, gdy zabawka brzęczała na maxa. Ciekawe, czy ktoś to słyszał. Byłem bardzo podniecony i nie byłem pewien, czy mój stwardniały członek jest widoczny. Pani K skończyła pomagać mi w rozwiązaniu tego zadania i zaczęła wracać do swojego biurka.

Nie zrobiłem nic z jej zabawką, bo wyraźnie starała się powstrzymać orgazm za każdym razem, gdy podskakiwała. Utrzymałem pętlę i przesuwałem suwak w górę i w dół, na niższym poziomie mocy, żeby nie była na tyle silna, by mogła doprowadzić ją do orgazmu, ale żeby nadal drażniła ją jak szalona.

Pod koniec lekcji Pani K. postanowiła wstać i znowu pisać na tablicy, więc skorzystałem z ostatniej okazji, żeby doprowadzić ją do orgazmu i zwiększyłem moc zabawki do maksimum, a potem szybko ją zmniejszyłem. Zapomniałem o pętli i zabawka zaczęła szybko przechodzić od niskiego do wysokiego poziomu. Pani K oparła się o tablicę i ręką zasłoniła usta, próbując ukryć twarz.

Zauważyłem swój błąd i wyłączyłem ją, ale było już za późno, bo stało się dla mnie oczywiste, że Pani K. właśnie doszła w majtkach, a ja byłem tego sprawcą… Teraz, wiedząc, że jej cipka jest wrażliwa, losowo włączałem wysokie impulsy, gdy próbowała pisać, jeden z nich spowodował, że się poślizgnęła.

Przed zakończeniem zajęć zmieniłem nazwę zabawki na “Było fajnie Pani K?”.

Total
0
Shares
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Related Posts