Stopy pięknej dziewczyny

Wakacyjne pieprzenie na obozie

Latem, przed rozpoczęciem studiów, pracowałam jako opiekunka na obozie dla dzieci. Płacono mi naprawdę dobrze za to, co w zasadzie przypominało niańczenie mojego rodzeństwa i spędzanie czasu z moimi przyjaciółmi. Poważnie, ci ludzie płacili tysiące za to, żeby zrzucać na nas swoje dzieci na takie rzeczy jak “zabawy sensoryczne”. Dużo pracowałam z Arkiem, którego widywałam w mieście, ale z którym nigdy nie rozmawiałem.

Arek nie był w moim typie. Czasami przyłapywałam go na tym, że nie spuszczał wzroku, a w odpowiedzi na to podnosiłam na niego rękę lub stawałam trochę za blisko i sprawdzałam, jak zareaguje. Lubiłam wprawiać go w zakłopotanie i wiem, jaki efekt musiałam wywołać. Ja, osiemnastoletna blondynka, uwielbiałam eksponować każdy skrawek skóry, a po dniu spędzonym z dziećmi mogłam jeszcze wyjść na imprezę. Mimo to tworzyliśmy silną drużynę i cieszyłam się na jego widok każdego dnia.

Wszystko zaczęło się pewnej nocy, gdy mój samochód mnie zawiódł. Wróciłam na pole namiotowe, by skorzystać z lepszego wifi i zadzwonić po kolejną osobę, ale wpadłam naglę na Arka. “Co ty tu jeszcze robisz?” – zapytał podejrzliwie – “Ja też obczajam to miejsce. Też by mi się to udało, gdyby nie to, że się wtrącasz” – potrząsnęłam nim lekko, a on się roześmiał. Po chwili dodałam: “Nie no, czekam, żeby zobaczyć, czy ktoś mnie podwiezie. A ty?” Poprosiłem go, by zaczął iść ze mną, ale przy tym zadbałam o to, by dodatkowo zakołysać biodrami. “Mogę cię podwieźć, jeśli nie masz nic przeciwko temu, żeby poczekać?”.

Nie miałam nic przeciwko temu, bo sama zaczęłam krążyć po biurze. Arek przeglądał jakieś dane , więc ja, będąc sobą (byłam i nadal jestem bardzo irytująca), zaczęłam się o niego opierać. Widziałam, jak na jego policzki wkrada się rumieniec, gdy przyciskałam do niego swoje małe cycki i pozwalałam, by moje włosy zasłaniały mu widok. “Areeeeeek. Jak długo jeszcze? Jestem już cholernie znudzona”, lekko się poruszyłam i poczułam, że moje sutki twardnieją, co nie umknęło uwadze Arkowi, gdy jego rumieniec się pogłębił. Podobało mi się, że ten uroczy chłopak z uczelni, który technicznie rzecz biorąc był moim przełożonym, reagował na mnie, ale szczerze mówiąc w tym momencie nie miałam zamiaru posuwać się dalej… To znaczy do momentu, gdy nagle złapał mnie w talii i pociągnął na swoje kolana.

“Przestań się ze mną droczyć” – warknął Arek przez zaciśnięte zęby, a jego uścisk na mojej talii się zacieśnił.

Cholera, w porządku. Nie zdawałam sobie sprawy, że Pan Łagodny może być agresywny.
“Albo co?”.
“Albo sprawię, że tego pożałujesz”.
“Tak?” Moje zainteresowanie wzrosło.

Ręka Arka znalazła się na mojej szyi i ścisnęła ją. Moje oczy rozszerzyły się w szoku, a uścisk wysłał mrowienie prosto do mojej nastoletniej cipy. “Tak, ty mała, pieprzona kokietko” – odpowiedział, wciąż trzymając rękę na moim gardle. “Czy chcesz, żebym cię ukarał właśnie tutaj? Pochylę cię nad biurkiem mojej mamy i będę cię wykorzystywał, aż będziesz krzyczeć, żebym przestał? Znosiłam już miesiąc twoich tortur, myślałeś, że jestam tylko jakimś pieprzonym kujonem, z którym możesz sobie pogrywać?”.

CHWILA – JEGO MAMA?!

Widząc moje zaskoczenie, Arek kontynuował: “Ty głupia, mała dziwko. Wiesz, że to miejsce należy do mojej rodziny, prawda? . Najwyraźniej byłaś zbyt zajęta obciąganiem kutasa Piotrkowi w pływalni, żeby zdać sobie z tego sprawę” – oburzyłam się, próbując wyrwać się z jego uścisku, niechcący wypinając tyłek na jego kolana. “Tak, wiem wszystko o tych twoich ustach ssących kutasa”.

“Arek, co do kurwy nędzy?! Kim ty w ogóle jesteś?! Za kogo ty mnie, kurwa, uważasz?”. Ale nawet gdy to powiedziałam, żeby bronić swojej dumy, poczułam, że robię się coraz bardziej mokra. Nie było sensu się temu opierać, ale naprawdę byłam zszokowana tą nagłą zmianą w jego usposobieniu. “Myślę, że jesteś pieprzoną kokietką, którą trzeba postawić na jej miejscu. Zgodzisz się ze mną?”. Wbił swój wzrok w moje oczy, w których unosiła się nuta pożądania. Kiwnąłam głową, siadając między jego nogami. Bez słowa zdjęłam bluzkę od munduru, odsłaniając przed Arkiem swoje nagie piersi. Jęknął, gdy zobaczył mnie na kolanach, twarde sutki dumnie sterczące na tle opalonej skóry, klatkę piersiową unoszącą się i opadającą, gdy przygotowywałam się, by dać mu najlepszego loda, jakiego kiedykolwiek otrzymał. Mógłby pomyśleć, że jestem dziwką, bez problemu, w pewnym sensie tak było, ale nie ma mowy, żebym zostawił go z myślą, że nie jestem dobra w tym, co robię.

“Podoba ci się to, co widzisz?”. “Bardzo”. Pożądliwa brawura Arka osłabła na chwilę, a ja skorzystałam z okazji, by ściągnąć mu spodenki i bokserki. Przywitał mnie jego niestrzyżony kutas, bardzo zadbany i twardy jak skała. Średniej długości, mniej więcej 14 centymetrów, ale bardzo gruby. Spojrzałam na niego i oblizałam wargi. Arkowi szykowała się zajebista rozkosz.

Zawsze miałam bzika na punkcie seksu oralnego. Moje usta rozchyliły się i ochoczo przyjęły jego kutasa, podczas gdy moje ręce wędrowały po jego udach i brzuchu. Patrzył, jak pozwalam, by moje ciepłe i mokre usta otulały jego kutasa, a język naciskał na jego spód. Za każdym razem, gdy docierałam do jego czubka, muskałam go językiem, a potem połykałam go w całości. Prowadząc jego ręce do tyłu mojej głowy, powoli zwiększyłam tempo, policzki nadstawiając do idealnego ssania.

Kręciłam głową w górę i w dół, podczas gdy Arek ciągnął mnie za włosy. Jedną rękę trzymałam na jego jajach, a drugą opuszczałam w dół spodni, mocno ściskając swoją cipkę. W biurze panowała cisza, z wyjątkiem obscenicznych odgłosów, gdy moje usta były brutalnie penetrowane przez kutasa mojego przełożonego, jego cichych jęków i moich stłumionych westchnień rozkoszy. W momencie, gdy poczułam, że jego jaja się zaciskają, przesunęłam się w dół i podniosłam rękę, by głaskać jego członka, a jednocześnie zbliżyłam twarz do jego ciężkich jaj, by powoli przeciągnąć językiem po każdym z nich, a potem wessałam oba naraz do ust. Moja cipka stawała się coraz bardziej mokra z minuty na minutę, gdy pocierałam się o siebie, liżąc i ssąc fiuta Arka. W momencie, gdy miał mnie poprowadzić z powrotem do swojego kutasa, wystawiłam język i polizałam go tak blisko jego odbytu, jak tylko mogłam, a potem przeciągnęłam język w górę, mijając jego jaja i trzon, i pozwoliłam mu poruszyć się raz, dwa, trzy razy na czubku, a na koniec zatoczyłam koło. Spojrzał w dół i uśmiechnął się.

“Jezu, kurwa, Chryste, nikt jeszcze tego nie zrobił. Przestraszyłaś mnie.” Gdzie się podziała cała ta energia doświadczonego dominatora?

“Co, chcesz rimmingu?”. Kontynuowałam powolne głaskanie go.
“Tak. Podobało mi się to. Czy mówiłem, że możesz przestać?”.
“Nie, kochanie, ale chce mi się pić. Podaj mi trochę wody, proszę?”.

“Arek ponownie złapał mnie za głowę i popchnął z powrotem na swojego kutasa. Rozluźniłam szczękę i gardło, gdy bezlitośnie pieprzył moje usta, oczy mi łzawiły. Nie przestawałam jęczeć wraz z dzikością, z jaką pieścił moje usta, a moje jęki wysyłały wibracje wzdłuż całego jego kutasa.

Pierwszy spust trafił do mojego gardła, który ochoczo połknęłam; Drugi strzał pokrył pół mojej twarzy, na szczęście miałam zamknięte oczy; A trzeci sznur spermy był idealnym naszyjnikiem z pereł.

“Przepraszam, że mnie poniosło. Nie ruszaj się, zaraz przyniosę wodę i chusteczki” – Arek delikatnie pomógł mi posprzątać bałagan, który zrobił, po czym podał mi butelkę wody, którą z wdzięcznością wypiłam. “Cholera, Piotrek nie żartował. Ty to dopiero robisz dobrego loda” – powiedział i opadł na krzesło, zerkając na niekończące się rachunki, które sortował, zanim wszystko się wydarzyło. Tymczasem ja doczołgałam się do kanapy i położyłam się na niej.

“Dzięki. Nadal chcesz mnie podwieźć?”. Ziewnąłam. Jeśli nie miał zamiaru mnie zerżnąć, to chciałam wrócić do domu, do mojego ulubionego dildo. “Myślałam, że moglibyśmy wrócić teraz do mojej części przyjemności. Zgoda?”

A Arek w odpowiedzi wzruszył ramionami. Dlaczego nie?

Total
0
Shares
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Related Posts